Kamienica przy Piotrkowskiej 56 to przykład XIX-wiecznej architektury łódzkiej z charakterystyczną fasadą i bogatą dekoracją. Budynek należał do Roberta Schweikerta, jednego z ważnych przedsiębiorców przemysłu tekstylnego. Warto zobaczyć detale elewacji i poczuć atmosferę historycznej zabudowy głównej ulicy Łodzi.
Kamienica pod numerem 56 stoi w ścisłym centrum Piotrkowskiej i swoim obecnym kształtem zawdzięcza przebudowie z 1912 roku. Fasada jest młodsza, niż mogłoby się wydawać, ale historia działki sięga początków ulicy jako miejsca osiedlania się tkaczy sprowadzanych do Łodzi w latach 30. XIX wieku.
Plac pod dzisiejszą Piotrkowską 56 otrzymał w sierpniu 1836 roku tkacz Juliusz Wergau, zobowiązany wówczas do wystawienia tu fabryki tkackiej oraz domu mieszkalnego. W latach 60. XIX wieku rodzina Wergau postawiła na froncie jednopiętrową kamienicę, którą kolejny właściciel, Leopold Hintz, podwyższył o piętro zgodnie z dokumentem z 1870 roku. Po śmierci Hintza w 1879 roku posesję przejął Juliusz Mitzner, prowadzący w oficynach przędzalnię oraz zmechanizowaną tkalnię chustek i kortów.
Na początku lat 90. XIX wieku nieruchomość kupił Fryderyk Wilhelm Schweikert, przenosząc tu produkcję ręcznych warsztatów działających wcześniej przy dzisiejszej ulicy Głównej. Zakład nie utrzymał się tu długo, bo w połowie lat 90. XIX wieku Schweikertowie przenieśli wytwórnię do nowego, większego zakładu przy ulicy Wólczańskiej 215. Sama posesja przy Piotrkowskiej pozostała jednak w rękach rodziny.
Robert Schweikert, syn Fryderyka Wilhelma, zlecił gruntowną przebudowę domu frontowego w 1912 roku. W jej wyniku powstała okazała, czteropiętrowa kamienica, którą można oglądać do dzisiaj. Projekt przebudowy przygotował architekt Dawid Lande, aktywny w Łodzi na przełomie XIX i XX wieku. Ta wersja budynku zastąpiła znacznie skromniejszy, niższy dom frontowy z czasów Wergaua i Hintza.
Układ zabudowy na tyłach posesji różni się dziś od stanu sprzed II wojny światowej. Zniknął fragment oficyny północnej wraz z zabudowaniami, które sięgały niegdyś w stronę ulicy Narutowicza 5 i 7. Spacerując Piotrkowską, warto zerknąć na sąsiednie numery: pod 59 stoi kamienica rodziny Mintzbergów (Mincbergów), a kilkanaście numerów dalej, pod 65, kamienica Szai Rosenblatta. Po przeciwnej stronie ulicy warto zwrócić uwagę na kamienicę Izraela Poznańskiego oraz stojącą nieopodal kamienicę Dawida Prussaka.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się