W Łowiczu można usłyszeć opowieść, że barwny mundur Gwardii Szwajcarskiej w Watykanie ma swój początek w regionie łowickim - że to lokalny pasiak zachwycił papieża na tyle, że kazał uszyć z podobnej tkaniny stroje dla swojej straży przybocznej. To sympatyczna, dumna z lokalnej tradycji legenda. Problem w tym, że nie da się jej potwierdzić żadnym źródłem historycznym spoza samego regionu - i warto to jasno powiedzieć, zanim opowie się dalej tę historię.

Jak brzmi legenda

Według miejscowego podania przedsiębiorczy łowiczanin miał zawieźć próbkę pasiaka - tkaniny w charakterystyczne, kontrastowe pasy, z której szyto tradycyjne stroje ludowe regionu łowickiego - w podróż aż do Watykanu i pokazać ją papieżowi. Ten, zachwycony barwą i wzorem, miał polecić uszycie z podobnego materiału mundurów dla swojej gwardii przybocznej. W wersji, która krąży w regionie, cała historia ma pokazywać, jak daleko sięgnęła sława łowickiego rzemiosła.

Co na to historia

Historycy sztuki i sam Watykan wskazują zupełnie inne pochodzenie barw Gwardii Szwajcarskiej. Żółto-niebieskie pasy munduru wywodzą się z barw herbowych rodu Medyceuszy - a konkretnie papieża Klemensa VII, czyli Giulio de’ Medici, który zaciągnął Szwajcarów do służby w Watykanie w XVI wieku. To właśnie barwy papieskiego rodu, nie żaden regionalny wzór tkaniny, dały początek charakterystycznemu wyglądowi munduru. W popularnym przekazie krąży też inna legenda - że projekt munduru stworzył osobiście Michał Anioł - ale i to przypisanie jest kwestionowane przez historyków sztuki jako niepotwierdzone, podobnie zresztą jak łowicka wersja.

Gwardia Szwajcarska istnieje w obecnej formie od 1506 roku, a jej najsłynniejszy epizod to obrona papieża Klemensa VII podczas złupienia Rzymu w 1527 roku - wtedy zginęła większość gwardzistów, ratując życie papieżowi. To wydarzenie, nie żadna wizyta łowickiego kupca, jest realnym fundamentem tożsamości formacji.

Dlaczego ta legenda w ogóle powstała

Skąd więc w Łowiczu wzięło się przekonanie o związku z Watykanem? Prawdopodobnie z czystego podobieństwa wizualnego - żółto-niebieskie, kontrastowe pasy munduru gwardzisty rzeczywiście przywodzą na myśl łowicki pasiak, choć obie tkaniny nie mają ze sobą nic wspólnego poza samym wzorem w paski. Lokalna duma z własnego rzemiosła zrobiła resztę: wystarczyło skojarzenie, żeby z czasem powstała cała opowieść o zachwyconym papieżu.

Prawdziwy łowicki pasiak

Sam pasiak wart jest opowieści bez podpierania się Watykanem. Pełny strój Księżaków Łowickich, złożony z wielu warstw - w tym charakterystycznej, pasiastej spódnicy lub spodni - może ważyć nawet do 20 kilogramów. To strój odświętny, noszony do dziś przy okazji uroczystości religijnych i regionalnych, między innymi podczas procesji Bożego Ciała, jednego z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń folklorystycznych w Polsce. Tkactwo pasiaków wciąż praktykują w regionie lokalni twórcy ludowi.

MuzeaMuzeum w Łowiczumuzeum w XVII-wiecznym seminarium Tylmana z Gameren, kolekcja etnograficzna Łowiczczyzny📍 Łowicz, Stary Rynek 5/7Zobacz atrakcję →

Gdzie zobaczyć pasiak na własne oczy

Najprościej zobaczyć tradycyjny strój łowicki w Muzeum w Łowiczu, gdzie znajduje się stała ekspozycja poświęcona regionalnej sztuce ludowej, a stroje ludowe na żywo pojawiają się przy okazji świąt i jarmarków na Starym Rynku.

Klimatyczne miejscaStary Rynekrynek z około 1358 roku, otoczony klasycystycznym ratuszem i renesansowo-barokową bazyliką📍 Łowicz, Stary RynekZobacz atrakcję →

Warto połączyć wizytę z resztą zabytków Łowicza - miasto skupia ich sporo na niewielkiej przestrzeni starówki, w tym z nietypowym Muzeum Guzików.

Co jeszcze zobaczyć w Łowiczu

Piesza wycieczka po starówce prowadzi zwykle obok bazyliki katedralnej i ruin zamku prymasowskiego - obu miejsc związanych z wielowiekową historią miasta jako rezydencji prymasów Polski. To dobra okazja, żeby przy okazji poznać też łowicką ofertę kulturalną, w tym cykliczne pokazy tkactwa i wycinankarstwa organizowane w mieście. Więcej pomysłów na wycieczkę po regionie znajdzie się wśród atrakcji województwa łódzkiego.