Bałuty-Centrum łączą dwa różne oblicza street artu: kolorowe, dekoracyjne murale przy Manufakturze oraz poważny cykl portretów dzieci getta łódzkiego rozsiany po okolicznych ulicach. Jedenaście prac, z których część to zwykła atrakcja turystyczna, a część - miejsce pamięci wymagające chwili zatrzymania.
Kolorowe murale przy Manufakturze i Rybnej
Mural Mikołaja Rejsa na fasadzie Manufaktury, od strony rynku, zajmuje ścianę 36 na 8 metrów i przedstawia baśniowy świat podwodny namalowany wyłącznie farbą aerozolową. Przy Rybnej, kilkaset metrów dalej, mural Oteckiego łączy kubistyczne formy z motywami słowiańskiego folkloru i wycinanek ludowych.
Mural i wierszomural przy Organizacji WiN
Pod tym samym adresem, Organizacji WiN 10, stoją dwie różne prace. Mural ku czci Haliny Szwarc upamiętnia agentkę wywiadu Armii Krajowej i późniejszą lekarkę, twórczynię polskiej gerontologii, na kamienicy, w której mieszkała. Na podwórku tej samej posesji znajduje się wierszomural Nitzan Mintz, pierwsza w Polsce realizacja tego typu, w wersji polskiej i hebrajskiej, dedykowana mieszkance kamienicy z czasów getta.
Cykl „Dzieci Bałut - murale pamięci"
Sześć portretów przy różnych ulicach Bałut-Centrum tworzy razem projekt upamiętniający dzieci uwięzione w getcie łódzkim podczas drugiej wojny światowej, namalowany przez Piotra Saula i Damiana Idzikowskiego w 2016 roku. Portret Zisele Świerc przy Gęsiej przedstawia pięcioletnią córkę bałuckiego szewca. Portret Salka Berlińskiego przy Franciszkańskiej upamiętnia dziecko deportowane do Auschwitz-Birkenau. Portret Dawida Sierakowiaka przy Spacerowej pokazuje młodego kronikarza getta łódzkiego. Przy Łagiewnickiej stoją obok siebie dwa portrety z tej samej serii: pod numerem 35 i pod numerem 33, oba powstałe na 75. rocznicę deportacji Żydów z Europy Zachodniej do getta. Cykl zamykają dwa portrety oparte na przedwojennych fotografiach Włodzimierza Pfeiffera: przy Berlińskiego i przy Zielnej, przedstawiające dwie różne dziewczynki z tej samej kolekcji zdjęć z 1936 roku.
Jak zaplanować trasę po Bałutach-Centrum
Murale przy Manufakturze i Rybnej leżą blisko siebie i dobrze zaczynają spacer. Cykl „Dzieci Bałut” jest rozproszony na kilku ulicach, więc trasa między portretami zajmuje więcej czasu niż samo ich obejrzenie - warto zaplanować spokojne, kilkugodzinne przejście, a nie szybki obchód od zdjęcia do zdjęcia.
Najczęstsze pytania o murale w Bałutach-Centrum
Czym różnią się murale przy Manufakturze od cyklu „Dzieci Bałut”?
Murale Mikołaja Rejsa i Oteckiego to prace dekoracyjne z Galerii Urban Forms, a cykl „Dzieci Bałut” to seria portretów upamiętniających konkretne dzieci uwięzione w getcie łódzkim - to miejsce pamięci, nie tylko atrakcja do zdjęcia.
Ile murali z cyklu „Dzieci Bałut” jest w Bałutach-Centrum?
W tej części dzielnicy jest sześć portretów, rozmieszczonych przy Gęsiej, Franciszkańskiej, Spacerowej, Łagiewnickiej i Berlińskiego.
Co to jest wierszomural przy Organizacji WiN?
To pierwsza w Polsce realizacja street poetry - wiersz Nitzan Mintz namalowany wprost na murze w wersji polskiej i hebrajskiej, dedykowany mieszkance kamienicy z czasów getta.
Czy zwiedzanie murali w Bałutach-Centrum jest bezpłatne?
Tak, wszystkie murale znajdują się w przestrzeni publicznej i można je oglądać bez ograniczeń, o dowolnej porze.
Zobacz też
Wszystkie murale regionu są zebrane w kategorii murali w województwie łódzkim, a pełna lista atrakcji Łodzi jest na stronie atrakcji w Łodzi. Murale w innej części miasta pokazuje strona murali w Śródmieściu-Wschód, a pełną mapę punktów znajdziecie na mapie atrakcji.