Łódź nie jest co prawda stolicą Polski, ale z całą pewnością reszta kraju może jej zazdrościć wielu rzeczy: choćby stajni dla jednorożców, największego w Europie kompleksu leśnego w obrębie miasta, najdłuższej ulicy handlowej czy pierwszego w RP woonerfu. Łódź kryje w sobie również inne skarby. Zobacz, czego cała Polska może jej pozazdrościć!

1. Las Łagiewnicki – największy w Europie kompleks leśny w obrębie miasta

Nieopodal pięknych stawów w Arturówku biegnie żółty szlak turystyczny, który prowadzi do Lasu Łagiewnickiego. Jest to największy Europie teren leśny mieszczący się w obrębie miasta. Ma aż 1205 hektarów. Tym samym żółtym szlakiem możemy dostać się aż do Łagiewnik. Co najciekawsze, las znajduje się zaledwie o kwadrans drogi od centrum miasta.

Las Łagiewnicki swoją nazwę zawdzięcza dawnej osadzie z XI wieku, której mieszkańcy wytwarzali łągwie, czyli naczynia wykonane z drewna oraz skóry, a następnie dostarczali je na dwór książęcy w Zgierzu, gdzie służyło do przenoszenia i przechowywania napojów. Las jest spadkobiercą dawnej Puszczy Łódzkiej i rozciąga się w dorzeczu Bzury. Oprócz pięknych krajobrazów można tutaj korzystać również z wielu ścieżek rowerowych i pieszych. Żółty szlak, który biegnie przez Las Łagiewnicki prowadzi aż do Łagiewnik. Podczas przemierzania tej trasy szczególnie warto zatrzymać się w dolinie rzeki Łagiewniczanka, gdzie można zobaczyć dwie zabytkowe kapliczki drewniane: Świętego Rocha pochodząca z XVIII wieku i Świętego Antoniego, której wzniesieni datuje się na XVII wiek.

Bzura płynie w kierunku Arturówka, tworząc po drodze trzy zbiorniki wodne. Położone w malowniczej dolinie leśnej stały się przyczynkiem do powstania największego w Łodzi centrum rekreacyjno-wypoczynkowe z stacją kajakarsko-wioślarską.

10 rzeczy, których może pozazdrościć Łodzi reszta Polski

2. Jedynie takie muzeum w Polsce – Muzeum Kinematografii

Zwykle wizyta w muzeum pozwala przenieść się w czasie. Ale wizyta w łódzkim Muzeum Kinematografii daje możliwość odwiedzenia świata ukochanych filmów i bajek, powrotu do dzieciństwa, spotkania na żywo z ulubionymi bohaterami. Malowniczo położone muzeum mieści się w Pałacu Scheiblera w parku Źródliska. Jest niezwykłe, ponieważ nigdzie w Polsce nie znajdziecie w jednym miejscu wszystkiego, co związane z kinem. Można tu podziwiać plakaty, kultowe elementy scenografii, urządzenia techniczne, dzięki którym mogły powstawać legendarne filmy, a także pamiątki z historii kinematografii. Stała ekspozycja prezentuje urządzenia techniczne związane związane z rozwojem kina, wśród których znaleźć możemy między innymi kamery i projektory. Wystawa „60 lat animacji polskiej” to z kolei gratka dla fanów bajek. Można tu zobaczyć lalki i elementy scenografii najsłynniejszych filmów animowanych, które powstały w Łodzi, a także specjalnie zaaranżowane plany filmowe i urządzenia do animacji.

3. Najwięcej pałaców w jednym mieście

Efektem intensywnego rozwoju Łodzi w XIX i XX wieku jest niezwykły, nie tylko na skalę kraju, ale również całej Europy, krajobraz fabryczno-pałacowy. W związku z tym, że w Łodzi mieszkało i swoje imperia tworzyło wielu potentatów, możemy do dziś podziwiać przepiękne: pałace, rezydencje i kamienice, często monumentalnie wznoszące się tuż obok kompleksów fabrycznych. Takich pałaców jest tutaj aż 27, a liczba ta i tak nie odzwierciedla wszystkich architektonicznych skarbów, jakie możemy podziwiać w Łodzi.

10 rzeczy, których może pozazdrościć Łodzi reszta Polski

4. Łódzkie planetarium

Co prawda w innych miastach Polski również działają zapierające dech w piersiach i fascynujące planetaria, ale to łódzkie jest nie tylko przykładem na to, jak fascynujące jest nauka, ale także dowodem na możliwość rewitalizacji wiekowych budynków. EC1 znajduje się bowiem w budynkach dawnej Elektrowni Łódź, która po raz pierwszy wprowadziła w zachwyt łodzian w 1907 roku, kiedy do ich domów dotarła energia elektryczna. Obecnie w tym miejscu znajduje się kompleks EC1 wschód, gdzie mieści się planetarium. W 2008 roku rozpoczął się proces długiego remontu kompleksu budynków przy Targowej 1/3, którego efektem jest dzisiejsze centrum naukowe.

10 rzeczy, których może pozazdrościć Łodzi reszta Polski

5. Pierwszy woonerf w Polsce

Ulice do mieszkania (jak można przetłumaczyć z holenderskiego nazwę woonerf) stają się w Polsce coraz popularniejsze, ale nie zapominajmy, że to właśnie w Łodzi powstała pierwsza. Pomysł sprowadził do miasta architekt Bartosz Zimny, a dzięki wsparciu Fundacji Fenomem i środkom z projektu „Budżet Obywatelski” udało się zamienić ulicę 6. Sierpnia w tętniący życiem woonerf, w którym łodzianie uwielbiają wpadać na lunch, kawę czy po prostu odpocząć na ławeczkach. Ulica wymusza na samochodach wolniejszą i ostrożniejszą jazdę, a mieszkańcom pozwala korzystać z całej szerokości. Posadzono tu drzewa, ustawiono stoliki i miejsca do siedzenia. Szybko zaczęły się tu sprowadzać rozmaite restauracje, lunchbary i butiki, a w godzinach szczytu nie można było znaleźć wolnego miejsca do siedzenia. Obecnie na woonerf przetworzono również ulicę Traugutta i Piramowicza, Selekcyjną, Świerkową czy Pszenną.

10 rzeczy, których może pozazdrościć Łodzi reszta Polski

6. Najdłuższa w Europie ulica handlowa

Nie inaczej, łódzka ulica Piotrkowska jest najdłuższą taką, handlową ulicą w całej Europie. Rozciąga się na długości 4,2 kilometra i zachwyca pięknem kamienic, witryn sklepowych, kafejek i restauracyjek. Piotrkowska łączy plac Wolności z placem Niepodległości. Podczas przechadzki tędy (a warto podkreślić, że w znakomitej większości jest ona po prostu deptakiem) napotkamy pomniki ludzi sztuki i wielkich przemysłowców związanych z łodzią, a także prawdziwe perełki architektury. Przepiękne secesyjne kamieniczki zachwycają bogatymi zdobieniami i przeplatają się z nowoczesnymi witrynami modnych sklepów. Spacer wzdłuż Piotrkowskiej to zdecydowanie punkt obowiązkowy każdej wycieczki do Łodzi.

10 rzeczy, których może pozazdrościć Łodzi reszta Polski

7. Jedyna na świecie stajnia dla jednorożców

W ten żartobliwy, ale i uroczy sposób mieszkańcy Łodzi nazwali niedawno powstałą wiatę przystankową, będącą jednocześnie dworcem tramwajowym. Konstrukcja opiera się na ciekawym pomyśle architekta — Jana Gałeckiego, który na wygiętych słupach-podporach umieścił kolorowy, witrażowy dach. Jak sam twórca mówi, jego projekt jest cytatem z łódzkiej secesji. Z pewnością nadaje centrum miasta również ciepłej energii i znacznie się wyróżnia na tle szarego otoczenia. Projekt bardzo przypadł do gustu łodzianom, którzy zachwycają się jego wyglądem zwłaszcza w nocy. Dowodem sympatii wobec tego pomysłu jest urocza nazwa — stajnia dla jednorożców.

10 rzeczy, których może pozazdrościć Łodzi reszta Polski

8. Najbardziej zaangażowana w sprawy miasta społeczność mieszkańców

Łodzianie bez wątpienia biją na głowę wiele polskich miast pod względem zaangażowania w sprawy publiczne. Bardzo chętnie biorą udział w rozmaitych projektach, jak choćby Budżet Obywatelski. Dzięki ich zaangażowaniu powstały choćby słynne woonerfy. Nie można im również odmówić lokalnego patriotyzmu, który wyrażają choćby, angażując w oddolne projekty. Według szacunków Urzędu Miasta w Łodzi w 2017 roku do projektu Budżet Obywatelski zgłoszono 1584 wnioski. To najwięcej wniosków w przeliczeniu na jednego mieszkańca w Polsce.

9. Łódzka Manufaktura

Jednym z ciekawszych pomysłów na zaadaptowanie do potrzeb współczesności dawnych kompleksów fabrycznych jest łódzka Manufaktura. Dzisiaj jest to ogromne centrum handlowo-rozrywkowo-rekreacyjne, a niegdyś mieściły się tutaj fabryki Izraela Poznańskiego. Powstałe w 2006 roku centrum mieści się między ulicami Zachodnią, Ogrodową, Drewnowską i Kraskiego. Warto dodać również, że jest to druga pod względem wielkości powierzchnia handlowa w Europie Wschodniej i druga (po Wrocławskich Bielanach) w Polsce. Łączna powierzchnia najmu łódzkiej Manufaktury ma 110 000 metrów kwadratowych.

10 rzeczy, których może pozazdrościć Łodzi reszta Polski

10. Niezwykła historia

Historia rozwoju miasta pamięta wiele bardzo trudnych momentów, jak choćby okres II wojny światowej i powstanie getta. Co by jednak nie mówić, wiek XIX i XX upłynął dla Łodzi pod znakiem niezwykle szybkiego rozwoju. Miasto zasłynęło wówczas rozwojem przemysłu lekkiego nie tylko na tle Imperium Rosyjskiego, ale i całej Europy. Szybko wzrastała również liczba mieszkańców. Na początku XX wieku było ich w Łodzi 300 tysięcy, a przed wybuchem I wojny światowej — już 500 tysięcy. Na początku minionego stulecia miasto zyskało status siedziby wielkiego przemysłu.