Kiedy w 1961 roku Jurij Gagarin jako pierwszy człowiek poleciał w kosmos, teoretyczne podstawy pod loty kosmiczne były już od dawna gotowe - w dużej mierze dzięki pracom człowieka, który dzieciństwo i młodość spędził w Łodzi. Ary Sternfeld, jeden z pionierów astronautyki, liczył trajektorie sztucznych ciał niebieskich, gdy o realnych lotach w kosmos nikt jeszcze poważnie nie myślał.
Z Sieradza do Łodzi
Ary Sternfeld urodził się 14 maja 1905 roku w Sieradzu. Do Łodzi trafił jako dziesięcioletni chłopiec, razem z rodziną, i zamieszkał w domu swoich dziadków przy dzisiejszej ulicy Więckowskiego 21 (wtedy noszącej nazwę Nowocegielniana). To właśnie w Łodzi ukończył Gimnazjum Męskie Towarzystwa Żydowskich Szkół Średnich - i już w szkole pasjonował się astronautyką, tematem wtedy uważanym raczej za fantastykę niż poważną naukę.
Studia i pierwsze obliczenia
Po maturze w 1923 roku Sternfeld rozpoczął studia filozoficzne na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale po roku zrezygnował i wyjechał do Francji. Tam ukończył studia inżynierskie w Nancy, zdobywając dyplom inżyniera mechanika. Pracując w paryskich biurach inżynierskich, zajmował się obliczeniami trajektorii sztucznych ciał niebieskich - dekady przed tym, zanim jakikolwiek satelita faktycznie znalazł się na orbicie.
Powrót do Łodzi i „Wstęp do kosmonautyki”
W 1932 roku Sternfeld wrócił do Łodzi, gdzie przygotował do druku swoje najważniejsze dzieło - „Wstęp do kosmonautyki”. W Polsce książka spotkała się z chłodnym przyjęciem, traktowana jako ciekawostka bez praktycznego zastosowania. Zupełnie inaczej odebrano ją w Paryżu i Moskwie, gdzie zaproponowano mu pracę w instytucie zajmującym się napędem odrzutowym.
Kariera w Związku Sowieckim
W czerwcu 1935 roku Sternfeld wyjechał do Moskwy, a rok później przyjął obywatelstwo sowieckie. Niemal od razu zaczął pracować w Instytucie Badawczym Napędu Odrzutowego (RNII), choć już w 1937 roku musiał go opuścić i dalsze prace prowadził niezależnie. W czasie II wojny światowej został ewakuowany na Ural, do Syktywkaru, gdzie uczył w technikum metalurgicznym. Po wojnie wrócił do Moskwy i - mimo że formalnie nie pracował już w żadnej instytucji związanej z astronautyką - kontynuował własne obliczenia orbit sztucznych satelitów, które później okazały się mieć realne znaczenie dla radzieckiego programu kosmicznego.
Sternfeld zmarł 5 lipca 1980 roku w Moskwie, przygotowując się akurat do kolejnej wizyty w Polsce.
Tablica pamiątkowa w Łodzi
Na ścianie budynku przy Więckowskiego 21 od 1984 roku wisi tablica pamiątkowa przypominająca o związku Sternfelda z tym miejscem. W 2014 roku tablica została uszkodzona przez wandali, co pokazuje, jak niewiele osób dziś kojarzy to nazwisko - mimo że sam Sternfeld należy do grona ludzi, których teoretyczne prace umożliwiły później realne loty kosmiczne - temat, do którego nawiązuje też stała wystawa w łódzkich muzeach.
Inni łódzcy naukowcy i twórcy tamtej epoki
Sternfeld nie był jedynym łodzianinem, który w tamtym pokoleniu wyprzedził swoją epokę. Podobną drogę - z rodzinnego miasta w stronę wielkiego świata - przeszli między innymi kompozytorzy Artur Rubinstein i Aleksander Tansman, którym poświęcono osobne artykuły w tym cyklu. Pamiątki po łódzkich twórcach tamtych czasów można obejrzeć w Muzeum Miasta Łodzi w Pałacu Poznańskich.
Dlaczego warto go pamiętać
Historia Sternfelda to dobry przykład tego, jak wiele wybitnych umysłów wywodziło się z przedwojennej Łodzi - miasta kojarzonego przede wszystkim z przemysłem włókienniczym, a nie z nauką ścisłą - podobnie jak historia innych postaci opisanych w cyklu Poznaj Łódź. Podobnie jak w przypadku łódzkich naukowców współczesnych, którzy współtworzyli grafen, historia Sternfelda pokazuje, że intelektualne dziedzictwo miasta wykracza daleko poza fabryki i kamienice - sięga aż do teoretycznych podstaw podboju kosmosu.
Praktycznie: gdzie zobaczyć tablicę
Tablica pamiątkowa znajduje się na elewacji kamienicy przy ulicy Więckowskiego 21, w łódzkim Śródmieściu, w bliskim sąsiedztwie innych adresów związanych z przedwojenną, wielokulturową historią miasta. Dojście do niej to kilkuminutowy spacer od łódzkiej Piotrkowskiej, więc dobrze łączy się z szerszym spacerem po Śródmieściu śladami tablic pamiątkowych poświęconych zapomnianym dziś łodzianom, a także z wizytą w Muzeum Miasta Łodzi, oddalonym o kilka minut spacerem.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się