Obok Artura Rubinsteina, którego pomnik stoi dziś przy Piotrkowskiej, to druga postać z Łodzi, która na przełomie XIX i XX wieku zapisała się w historii światowej muzyki klasycznej - a mimo to dziś znacznie mniej rozpoznawalna niż wirtuoz fortepianu. Aleksander Tansman, kompozytor i pianista, przez większość życia mieszkał w Paryżu i Stanach Zjednoczonych, ale swoje korzenie zawsze wywodził z rodzinnego miasta.
Dzieciństwo w Łodzi
Aleksander Tansman urodził się 11 czerwca 1897 roku w Łodzi, w zamożnej żydowskiej rodzinie, przy ulicy Próchnika 18, niedaleko dzisiejszej Piotrkowskiej. Uczęszczał do polskiego gimnazjum, gdzie zaprzyjaźnił się między innymi z Julianem Tuwimem, przyszłym poetą, i Paulem Kletzkim, kolejnym łodzianinem, który później zrobił międzynarodową karierę jako dyrygent i kompozytor. Już w tych latach Tansman uczył się gry na fortepianie i komponował pierwsze utwory.
Paryż i przyjaźń ze Strawińskim
Karierę międzynarodową Tansman zaczął budować od 1920 roku, kiedy zadebiutował w Paryżu. Szybko zwrócił na siebie uwagę największych kompozytorów epoki - Maurice'a Ravela, Dariusza Milhauda, gitarzysty Andrésa Segovii oraz Igora Strawińskiego. Z tym ostatnim połączyła go wieloletnia przyjaźń, tak bliska, że Tansman napisał i wydał w Paryżu w 1948 roku biografię rosyjskiego kompozytora, zatytułowaną po prostu „Igor Strawiński”. Spotykał się też regularnie z innymi czołowymi twórcami swojej epoki, między innymi Bélą Bartókiem i Arnoldem Schönbergiem.
Honorowy samuraj
Jednym z najbardziej nietypowych epizodów w życiu Tansmana była podróż koncertowa do Japonii w sezonie 1932/1933. Za zasługi dla sztuki muzycznej kompozytor otrzymał tam honorowy tytuł samuraja, wraz z rytualnym mieczem - gest, który w tamtym czasie rzadko spotykał zachodnich artystów.
Wojna, Hollywood i pomoc Chaplina
Wybuch II wojny światowej zastał Tansmana w Europie. Dzięki pomocy przyjaciela, aktora i reżysera Charlie'ego Chaplina, kompozytorowi udało się wyemigrować do Stanów Zjednoczonych. Od 1941 roku mieszkał w Los Angeles, gdzie komponował między innymi muzykę filmową, wpisując się w środowisko europejskich emigrantów, którzy w tamtych latach współtworzyli hollywoodzki przemysł filmowy.
Ostatnie lata i śmierć
Po wojnie Tansman wrócił do Paryża, gdzie mieszkał aż do śmierci 15 listopada 1986 roku, w wieku niemal dziewięćdziesięciu lat. Choć spędził większość życia poza Polską, w swojej twórczości wielokrotnie sięgał po polskie motywy ludowe i tematy związane z żydowskim dziedzictwem muzycznym.
Pamięć o Tansmanie w Łodzi
W rodzinnym mieście kompozytora upamiętniono na kilka sposobów. Od 1996 roku odbywa się w Łodzi Międzynarodowy Konkurs Indywidualności Muzycznych imienia Aleksandra Tansmana, adresowany do młodych muzyków z całego świata. W Muzeum Miasta Łodzi w Pałacu Poznańskich znajduje się stała, multimedialna wystawa poświęcona jego życiu i twórczości - jedyna taka ekspozycja w Polsce. Można tam zobaczyć między innymi pulpit kompozytorski, podarowany Tansmanowi osobiście przez Igora Strawińskiego.
Dlaczego warto go dziś przypomnieć
Tansman jest dobrym przykładem tego, jak wiele osobistości światowego formatu wywodziło się z przedwojennej, wielokulturowej Łodzi - miasta kojarzonego głównie z przemysłem włókienniczym, a nie z kulturą wysoką. Razem z Rubinsteinem, którego pomnik stoi dziś na Piotrkowskiej, i Kletzkim tworzy trójkę łódzkich muzyków, którzy w tym samym pokoleniu wyszli z tego samego miasta i zdobyli uznanie na najważniejszych scenach świata - a mimo to w samej Polsce ich nazwiska są dziś znane głównie koneserom.
Praktycznie: gdzie szukać śladów Tansmana
Najłatwiej zobaczyć pamiątki po kompozytorze w Muzeum Miasta Łodzi, gdzie ekspozycja poświęcona Tansmanowi jest stałym elementem zwiedzania pałacu. Aktualny repertuar koncertów i wydarzeń muzycznych w mieście, w tym Konkursu im. Tansmana, warto sprawdzić na liście wydarzeń muzycznych. Więcej sylwetek łodzian znajdziesz w innych artykułach cyklu Poznaj Łódź. Wizyta w muzeum, razem z innymi salami pałacowymi, zajmuje zwykle około dwóch godzin, a bilety są płatne, w rozsądnych, kilkunasto-kilkudziesięciozłotowych widełkach - warto sprawdzić aktualny cennik i dni bezpłatnego wstępu przed przyjściem.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się