Łowicz to jeden z najczęstszych celów jednodniowych wycieczek z Łodzi - przyjeżdża się tu po folklor, procesje i kolorowe pasiaki. Rzadko kto szuka tu śladów innej historii: żydowskiej społeczności, która przed wojną stanowiła jedną trzecią mieszkańców miasta i zniknęła w ciągu niespełna roku okupacji.
Miasto, w którym co trzeci mieszkaniec był Żydem
Przed wybuchem wojny w Łowiczu mieszkało około 4500 Żydów, czyli około 30 procent wszystkich mieszkańców miasta. Społeczność żydowska miała tu długą historię, własne instytucje religijne i wyraźne miejsce w gospodarce miasta - podobnie jak w wielu innych miasteczkach regionu łódzkiego, była ściśle wpleciona w codzienne życie Łowicza.
Getto zbudowane z gruzu synagogi
Getto w Łowiczu utworzono w maju 1940 roku, a jego ostateczne granice wytyczono jesienią tego samego roku. Teren zabezpieczono najpierw prowizorycznie drutem kolczastym, a potem murem z cegieł pochodzących z rozebranej neogotyckiej synagogi - budynku, który wcześniej był jedną z ważniejszych świątyń żydowskich w mieście. To szczegół, który mówi wiele o metodach okupanta: miejsce kultu stało się dosłownie budulcem więzienia dla społeczności, która z niego korzystała.
W sierpniu 1940 roku na terenie getta przebywało już ponad 8 tysięcy osób. Oprócz Żydów z Łowicza trafiła tu ludność żydowska z Aleksandrowa Łódzkiego, Konstantynowa Łódzkiego, Zgierza, Strykowa i Łodzi - getto łowickie stało się w praktyce miejscem koncentracji dla całej okolicy, mocno przeludnionym i pozbawionym warunków do normalnego życia.
Likwidacja w niecały rok po utworzeniu
Likwidację getta rozpoczęto w lutym 1941 roku, a zakończono w marcu tego samego roku - większość mieszkańców wywieziono do getta warszawskiego. Na miejscu pozostała jeszcze niewielka grupa około 150 rzemieślników, którzy pracowali w warsztatach na potrzeby okupanta. Te warsztaty zlikwidowano ostatecznie w październiku 1941 roku, a pracujących w nich ludzi także przewieziono do Warszawy. Od utworzenia do całkowitej likwidacji getto w Łowiczu istniało zatem niecały rok i pół.
Izba Pamięci Żydów Łowickich
Od 2008 roku w Muzeum w Łowiczu, mieszczącym się przy Starym Rynku, działa stała wystawa poświęcona historii łowickiej społeczności żydowskiej - Izba Pamięci Żydów Łowickich. To jedno z niewielu miejsc w regionie, gdzie ta historia jest opowiedziana w sposób systematyczny, z konkretnymi eksponatami i dokumentami, a nie tylko tablicą pamiątkową.
Praktycznie: jak zaplanować wizytę
Muzeum w Łowiczu jest czynne codziennie, choć godziny zmieniają się w zależności od pory roku - w miesiącach letnich dłużej, zimą krócej i z dniem zamknięcia w tygodniu, więc warto sprawdzić aktualny rozkład przed wyjazdem. Bilet na samą wystawę Izby Pamięci kosztuje symboliczną kwotę, dostępne są też bilety łączone obejmujące pozostałe ekspozycje muzeum oraz pobliski skansen - ceny najlepiej zweryfikować bezpośrednio przed wizytą, bo mogą się zmieniać.
Na samą Izbę Pamięci wystarczy pół godziny, ale warto połączyć wizytę ze zwiedzaniem reszty muzeum i spacerem po Starym Rynku oraz ruinach Zamku Prymasowskiego - to wszystko leży w odległości kilku minut spaceru.
Z Łodzi do Łowicza dojedziecie pociągiem regionalnym w niecałą godzinę, co czyni tę trasę wygodną na jednodniową wycieczkę.
Szerszy kontekst historii żydowskiej regionu łódzkiego znajdziecie w cyklu Łódź Wielu Kultur oraz w dziale Poznaj Łódź, między innymi w artykule o Synagodze Reicherów - jedynej łódzkiej synagodze, która przetrwała wojnę.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się